Pobicie w tramwaju

Pobicie w tramwaju na ulicy Fordońskiej! Nikt nie stanął w obronie poszkodowanego [WIDEO] | Metropolia Bydgoska

28.04.2019 | 16:23

Do skandalicznego zdarzenia doszło w sobotę po południu w tramwaju linii nr 3 jadącym w stronę Wilczaka.

  • Bydgoszcz

Na zdjęciu: Napastnik kilkanaście razy uderzył mężczyznę w twarz. Obaj najprawdopodobniej znajdowali się pod wpływem alkoholu.

Fot. kadr z filmu / YouTube

Bulwersujące sceny zarejestrował na filmie jeden z pasażerów tramwaju linii nr 3 jadącego w sobotnie popołudnie ulicą Fordońską w kierunku centrum miasta. Zarówno dlatego, że na nagraniu widać, jak agresywny mężczyzna kilkanaście razy uderzył innego otwartą dłonią i pięścią w twarz, ale również dlatego, że nikt z podróżnych na pobicie nie zareagował.

Nagranie pojawiło się na portalu YouTube w sobotę i – jak udało się nam ustalić – pochodzi właśnie z 27 kwietnia. Na jednej ze stopklatek wyodrębnionych z filmu udało nam się na kasowniku odczytać zarówno datę, jak i godzinę – 17:22. Pokrywa się ona z rozkładem jazdy linii nr 3 – o tej porze tramwaj powinien zameldować się na przystanku na wysokości ulicy Bałtyckiej (w rejonie pętli technicznej) oraz Galerii Arkada.

Zobacz również:

Potrącenie pieszego na ulicy Fordońskiej. Nastolatek przebiegał na czerwonym świetle

Film rozpoczyna się jednak chwilę wcześniej, gdy „trójka” jest jeszcze przy skrzyżowaniu ul. Fordońskiej oraz Fabrycznej. Nagranie powstało zapewne nieprzypadkowo – między dwoma mężczyznami mogło dojść bowiem wcześniej do utarczki słownej. Na kadrach widać już jednak bardziej drastyczne sceny – najpierw rosły, otyły mężczyzna ubrany w bluzę z herbem Zawiszy i napisem „Wojowniczy Klub Sportowy” oraz charakterystyczną czapkę typu rybaczka stoi nad siedzącym drobnym, starszym mężczyzną. Z całego nagrania można wywnioskować, że obaj znajdują się pod wpływem alkoholu. Napastnik najpierw strąca czapkę z daszkiem z głowy poszkodowanego, a następnie kilkakrotnie wymierza mu ciosy w twarz. „Nie ubliżaj mi, bo cię k… zaj…ę” – krzyczy, a gdy na ofiarę spadają kolejne uderzenia dodaje: „Mało ci, skur…?”.

To jednak nie koniec, bo gdy poszkodowany odchodzi w kierunku drzwi tramwaju, agresor podchodzi do niego ponownie (najprawdopodobniej po tym, jak w jego kierunku posypały się wyzwiska) i raz jeszcze bije niższego o półtorej głowy mężczyznę, tym razem pięścią. W tym czasie tramwaj jest już po wschodniej stronie ronda Fordońskiego, gdzie pobity mężczyzna wysiada.

Szokujące na nagraniu jest nie tylko to, że wszystko odbywa się w pojeździe komunikacji miejskiej w biały dzień, ale także to, że nikt w zasadzie nie zareagował na akty agresji, które trwały kilka minut. Gdy poszkodowany otrzymał pierwszą porcję uderzeń, do napastnika zwróciła się tylko jedna z kobiet siedzących z tyłu tramwaju: „Halo, co to ma być?”, a następnie: „Pan się uspokoi, tak? My chcemy dojechać do celu”. Obojętny jest również kompan napastnika siedzący bezpośrednio obok. Gdy napadnięty opuścił już tramwaj, do agresora zwraca się jeszcze jedna z kobiet, tym razem zajmujących miejsce z przodu pojazdu (edycja: najprawdopodobniej była to motornicza). Ten zaczyna tłumaczyć, że pobity mu „ubliżał”. Po chwili stwierdza bezceremonialnie: „Przepraszam wszystkich, ale to nie moja wina”.

O komentarz do sprawy poprosiliśmy bydgoskich policjantów (także o to, czy wpłynęło do nich zgłoszenie o pobiciu), a także Miejskie Zakłady Komunikacyjne, które w imieniu spółki Tramwaj Fordon realizują przejazdy swingami zakupionymi na potrzeby linii do największej bydgoskiej dzielnicy (o zabezpieczenie monitoringu z pojazdu). Na odpowiedzi czekamy.

Autor: Eryk Dominiczak

Autor: oprac. ED

Serwis wykorzystuje ciasteczka (cookies) w celu: utrzymania sesji zalogowanego Użytkownika, ułatwienia Użytkownikom korzystania z niego oraz tworzenia statystyk oglądalności. Każdy użytkownik ma możliwość skonfigurowania ustawień cookies za pomocą ustawień swojej przeglądarki internetowej. Rozumiem Więcej